15 czerwca 2017

Jak sprzedać "stary kit" w nowym opakowaniu

Na polskim rynku szkoleniowym od dobrych kilku lat trwa walka o zmianę podejścia w szkoleniu psów, rezygnacji z "tradycyjnych" metod, opartych często na awersji, na rzecz bardziej humanitarnych. Niestety jak w każdym przypadku także i tu pojawiają się kolejne ekstrema zarzucania psów tonami jedzenia, nie zważając na stan emocjonalny psa, stres, ale nie o tym dzisiaj. 
Współczesna wiedza, badania naukowe dowodzą niezbicie, iż psy posiadają osobowość, emocje, ich różne odcienie, komunikują się nie tylko w obrębie swojego gatunku, ale także umiejętnie rozczytują komunikację człowieka, jego nastroje. Dla wielu z nas, szkoleniowców staje się ona podstawą do budowania odpowiednich relacji z poszanowaniem drugiego gatunku, ale komercja, oczekiwania klienta nakładają na niektórych presję nie do zniesienia. 
I tu pojawia się pierwszy schodek. 
Jak wyszkolić szybko psa, żeby zachowywał się jak robot, na skinienie palcem wykonywał wszystkie polecenia, a autorytet szkoleniowca wysławiany był pod niebiosa? Czyli innymi słowy jak sprzedać awersyjną drogę na skróty, jako nowoczesny sposób nauki, ku chwale szkolącego. 
O czy mowa? 
O znanych już obrożach behawioralnych i obrożach elektronicznych, znanych nam doskonale jako dławiki i obroże elektryczne.
Czy wspólna nauka ma tak wyglądać, czy etyka zawodowa nic już dzisiaj nie znaczy? Rozumiem szkoleniowców sprzed 20 laty, ale dziś, kiedy tyle mówimy o dobrostanie psów, emocjach i stresie. Czy problem jest z presją klienta, a może jednak brakiem feelingu na coś banalnego, czyli komunikację.
I tu pojawia się drugi schodek, może zbyt ciasny umysł lub brak jego otwartości powoduje brak umiejętności czytania, a może idąc dalej ułomność w patrzeniu nie pozwala dostrzec czegoś więcej. Czasem mam wrażenie, że ludzie robią coś na siłę, tylko w tym przypadku kosztem żywych organizmów. Psy czują, są traumatyzowane w imię czego, chorej ambicji?
Ludzka pycha to najbardziej bolesne doświadczenie dla psów, wobec którego są niestety bezbronne.